 Jak do tej pory pogoda jest łaskawa, nie ma jeszcze śniegu i siarczystego mrozu lecz kalendarzowa zima niedawno się zaczęła i jeszcze wszystko przed nami i przed kotami. Mam tutaj na myśli koty bezdomne mieszkające na ulicach i nas miłośników tych pięknych zwierząt.
Koty są stałym elementem świata zwierząt w ekosystemie miasta, przybyły do nas z Egiptu, gdzie jest ciepły klimat i przez cały rok dostępne pożywienie (np. gryzonie). W naszym klimacie w okresie zimy bez pomocy ludzkiej ciężko im przetrwać i wiele kotów w tym właśnie okresie ginie. Niedożywione koty tracą odporność i siłę. Wilgoć, mróz, brak ciepłego kąta powodują ,że koty zapadają na zapalenie płuc lub inne choroby układu oddechowego, co nie leczone prowadzi do śmierci zwierzęcia. Chory osłabiony kot nie jest w stanie zdobyć pożywienia i sam staje się łatwym łupem wolno puszczonych psów, nieżyczliwych mu ludzi. Koty mają coraz mniej miejsc do zdobywania pożywienia a mianowicie : jak wyglądają dzisiejsze śmietniki? są to przeważnie zamykane kontenery, gdzie kot nie ma dostępu, odpady wyrzucane są w szczelnie zamykanych foliowych workach i tych odpadów organicznych jest coraz mniej.
Apele władz miejskich o dożywianie kotów, udostępnianie kotom chociaż jednej piwnicy w bloku są rzadkością. Niejednokrotnie toczone są boje między sąsiadami o obecność kotów opodal miejsca zamieszkania, nawet dochodzi do szykanowania i wyśmiewania się z "karmicieli "bezdomnych kotów. Zrozumiałe jest, że każdy z nas chce mieć wokół siebie komfort, czystość i spokój i nie każdy musi lubić zwierzęta ale czy nie można znaleźć kompromisu?? O ironio czy nie może się spełnić przysłowie -"gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta"? przecież koty należą do zwierząt pożądanych ze względu na to, że sama ich obecność z daleka trzyma gryzonie i ogranicza ich liczebność, samice szczura nie zakładają gniazd w pobliżu siedliska kotów. Być może powyższy argument o przydatności dziko żyjącego kota spowoduje, że objawi się kolejny "karmiciel" kotów, któremu nie jest obojętny los bezdomnych zwierząt. Jeżeli już zdecydujemy się dokarmiać bezdomne koty to róbmy to mądrze z zachowaniem higieny w miejscu karmienia a także zadbajmy o jakość ofiarowanej kotom karmy na miarę możliwości finansowych.
Słabymi punktami jeżeli chodzi o zdrowie kota są niewątpliwie choroby wirusowe oraz zatrucia wszelkiego pochodzenia. Koty żyjące na ulicy wbrew pozorom nie zjadają wszystkiego co popadnie i nie wszystko co zjedzą wychodzi im na zdrowie. Przy dokarmianiu kotów należy unikać podawania im resztek zawierających duże ilości przypraw, soli, nie powinno się kotom podawać kości, rybich ości. Zbyt duża ilość soli i przypraw mogą powodować u kotów przy dłuższym podawaniu schorzenia wątroby, nerek. Kości i rybie ości mogą utkwić kotu w gardle, przewodzie pokarmowym i kot taki będzie się męczył ponieważ żyjąc na wolności nie będzie mógł liczyć na pomoc weterynaryjną. Tak samo nieświeża żywność jeżeli już ją wygłodniały kot zje nie wyjdzie mu na zdrowie, może doprowadzić kota do ostrego zatrucia, biegunki- w rezultacie do odwodnienia z zejściem śmiertelnym włącznie. Koty są zwierzętami mięsożernymi i dlatego szczególnie w okresie zimowym powinny mieć karmę mięsną (mogą być ugotowane resztki mięsa ,podroby ,ryby ),bardziej energetyczną i treściwą. Wskazane są również węglowodany np. w postaci ugotowanego ryżu, makaronu oraz dodatek tłuszczu. Dobrym pożywieniem jest również sucha karma oraz puszki, przy czym należy pamiętać przy podawaniu suchej karmy o zabezpieczeniu kotom wody do picia. Karma puszkowa zawiera w swoim składzie dużo wypełniacza i koty żeby się najeść zjadają jej więcej. Dlatego porównując koszty; taniej jest przygotować karmę samemu niż kupić karmę w puszkach. Samo miejsce karmienia powinno być usytuowane z dala od okien, miejsc zabaw dla dzieci -najlepiej w pobliżu śmietnika. Wówczas i nam będzie łatwiej posprzątać po kociej uczcie. Koty są zwierzętami bardzo inteligentnymi i szybko zapamiętują osobę, która je dokarmia, Miejsce, a także porę karmienia. Nie ma nic przyjemniejszego niż widok zadartych do góry jak struna kocich Ogonów, kotów biegnących punktualnie na wieczorny posiłek. Autor Lulu |